AI jest dobrym narzędziem produkcyjnym, ale słabą obietnicą marketingową. Klient kupuje wiarygodny materiał sprzedażowy, a nie nazwę modelu generatywnego. Dlatego warto rozdzielić „co sprzedajemy” od „czym to wykonujemy”.
Gdzie AI pomaga
- szybkie warianty tła i moodboardy,
- rozszerzanie kadru i czyszczenie drobnych elementów,
- prototypowanie aranżacji przed finalnym compositingiem,
- tworzenie neutralnych rekwizytów i otoczenia, jeśli nie zmieniają produktu.
Gdzie trzeba uważać
AI potrafi zmienić geometrię, liczbę elementów, fakturę, logo, otwory montażowe czy proporcje. W przypadku produktów technicznych taka „kreatywność” może stworzyć materiał niezgodny z ofertą.
Lepsza zasada
Produkt pozostaje źródłem prawdy. AI może budować otoczenie, ale finalny kadr powinien przejść kontrolę detali tak samo jak klasyczny retusz. Przy produktach z dokumentacją techniczną najbezpieczniejszy jest model 3D lub fotografia jako baza.
Przykład wdrożeniowy: jedna grafika powinna odpowiadać na jedno główne pytanie
Ustal, czego klient ma dowiedzieć się z danego obrazu i usuń elementy, które nie pomagają w tej odpowiedzi. Potem sprawdź materiał w rzeczywistym rozmiarze karty produktu, a nie tylko na dużym monitorze projektanta.

Masz następny krok
Wróć do magazynu albo wybierz powiązany temat i kontynuuj pracę.